To nieprawda! W rzeczywistości możesz jeszcze być wszystkim: zdobyć zupełnie nowe umiejętności, znaleźć nowe pasje
i nieznane dotąd satysfakcje,
a nawet zmienić siebie i stać się kimś innym niż byłeś. Przygoda Twojego jutra zależy tylko od Ciebie i nigdy nie jest na nią za późno.
Nie jesteś „skończony”
Czynniki wpływające na rozwój choroby alkoholowej
Czynniki biologiczne
Uwarunkowania genetyczne
Badania rodzinne (bliźniąt, rodzeństwa naturalnego, a także dzieci adoptowanych) pozwalają przypuszczać, że biologiczne czynniki genetyczne odgrywają pewną rolę w powstawaniu uzależnienia od alkoholu (patrz też w rozdziale nt. dzieci alkoholików). Już w latach czterdziestych usiłowano wyodrębnić tzw. alkoholizm rodzinny, który rozpoznawano u osób posiadających krewnych nadużywających alkoholu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że dziedziczeniu podlega biologiczne (biochemiczne) podłoże, na którym może rozwinąć się uzależnienie, a więc że możliwe jest odziedziczenie pewnych predyspozycji do uzależnienia. Stwierdzono na przykład, że u synów ojców alkoholików - alkohol powoduje mniejsze zaburzenia niż u synów ojców niealkoholików, co może świadczyć o dziedziczeniu tolerancji na alkohol. Efekt tego jest taki, że synowie ojców alkoholików, na początku picia odczuwają silnie przyjemne efekty działania alkoholu, a w dalszej fazie odczuwają znacznie słabiej negatywne efekty jego działania, ponieważ mają wyższą tolerancję na alkohol (tzw. „mocna głowa”). Taki sposób reagowania może przyczyniać się do wzrostu spożywania alkoholu i tym samym do większego zagrożenia uzależnieniem w przypadku synów ojców alkoholików. Jednocześnie można spotkać badania, z których wynika, że u ok. 60% osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych, nie znaleziono w najbliższej rodzinie przypadków uzależnienia.
Czynniki społeczne
Obyczaje i postawy społeczne
Rozpowszechnienie problemów związanych z alkoholem ma ścisły związek z obyczajowością i postawami społecznymi wobec picia alkoholu, a więc z czynnikami kulturowymi. Spotykamy kultury z dominującym wzorcem abstynencji (np. niektóre odmiany protestantyzmu w Europie i USA oraz islam), kultury gdzie dla pijaństwa połączona jest z tolerancją dla indywidualnych pijaków (np. w społeczeństwie polskim czy holenderskim), kultury akceptujące picie alkoholu, ale jednocześnie kontrolujące je (np. kultura żydowska) oraz “kultury pijackie”, w których spożywanie alkoholu jest na porządku dziennym.
Środowisko rodzinne
Szczególnie ważne znaczenie ma środowisko rodzinne, które może zwiększać lub ograniczać, poprzez stworzenie korzystnych warunków do prawidłowego rozwoju swoich członków, ryzyko uzależnienia. Stąd tak istotną rolę przypisuje się tzw. dziedziczeniu społecznemu, które polega na stosowaniu w życiu dorosłym norm i zwyczajów obowiązujących w domu rodziców. Jednocześnie stwierdzono, że alkoholicy najczęściej pochodzą z rodzin, w których jedno lub oboje rodziców byli alkoholikami bądź z rodzin całkowicie abstynenckich. Można ten fakt interpretować w ten sposób, że żadna z tych rodzin nie miała właściwego modelu picia.
Czynniki psychologiczne
Mechanizmy, które warunkują zachowania człowieka, są ściśle związane z cechami jego osobowości. Dotyczy to każdego, a więc również alkoholików. Nie wszyscy jednak wiedzą, że większość zachowań demonstrowanych przez alkoholików wynika z ich niedojrzałości emocjonalnej. Liczne badania wykazały również, że zaburzenia zachowania (w tym zachowania antysocjalne) oraz większa agresywność w dzieciństwie korelują z alkoholizmem w wieku dorosłym. Są one traktowane przez niektórych jako czynniki zwiększonego ryzyka wystąpienia uzależnienia od alkoholu.
Proces dojrzewania osobowości jest wypadkową wpływu zarówno czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych (całkowicie niezależnych od jednostki). Z tego też powodu nieprawidłowy przebieg tego procesu nie może być nigdy traktowany jako przejaw złej woli, bądź jako wina osoby emocjonalnie niedojrzałej. Osoby niedojrzałe mają znacznie więcej niż inni problemów z pokonywaniem różnorodnych trudności życiowych. Często potrzebują do tego „podpórek". Dla jednych taką podpórką będą leki, a dla innych znacznie łatwiej dostępny alkohol. W początkowym okresie picia ułatwia on funkcjonowanie, ale jednocześnie zaburza, a nawet uniemożliwia dojrzewanie czyli proces prawidłowego kształtowania się osobowości i utrwalania się korzystnych dla człowieka cech. Stąd, wśród alkoholików (ale nie tylko), nietrudno jest spotkać czterdziesto- czy pięćdziesięciolatka, którego reakcje i zachowania niewiele różnią się od tego, co obserwujemy u jego nieletniego syna czy córki.
Jak wiadomo skłonność do demonstrowania zachowań agresywnych, nadmiernej otwartości w kontaktach społecznych czy uprawiania hazardu ujawnia się częściej w stanie po spożyciu alkoholu. Z tego wynika, że alkohol odblokowuje istniejące zahamowania, ułatwia ekspresję emocji, powoduje poprawę samooceny, wyzwala poczucie mocy itp.
Od alkoholu uzależniają się bardzo różni ludzie, ale w ostatecznym rozrachunku wszystkie te osoby stają się do siebie podobne. Prawie wszystkie “ofiary" uzależnienia od alkoholu demonstrują okresowo zachowania określane jako destruktywne i antyspołeczne. Natomiast, kiedy alkohol przestaje działać, niektórzy z nich przykładnie wywiązują się np. z roli rodzica czy pracownika.
Przez wiele lat najbardziej popularną koncepcją tłumaczącą motywy sięgania po alkohol była hipoteza redukcji napięcia (Conger, 1956). Zgodnie z nią efekty picia alkoholu odczuwane są pozytywnie, ponieważ alkohol redukuje napięcie emocjonalne. Wykazano, że alkohol wyraźnie osłabia reakcję na stres, a przez to zmniejsza napięcie będące jego skutkiem. Jednocześnie wiadomo, że powodem napięcia może być wiele innych czynników takich jak problemy ekonomiczne, zawodowe czy rodzinne oraz że nie wszystkie osoby doznają ulgi po spożyciu alkoholu, a redukcja napięcia jest jednym z wielu skutków działania alkoholu. Zdaniem innych badaczy, alkohol traktowany jest przez osoby z predyspozycjami do uzależnienia jako środek ułatwiający im funkcjonowanie oraz łagodzący egzystencjalny “ból istnienia". U tych osób może wytworzyć się z czasem mechanizm błędnego koła. W miarę dalszego rozwoju uzależnienia - alkohol, będący źródłem pozytywnych stanów emocjonalnych, zaczyna stopniowo wypierać dotychczasowe źródła tych stanów. Coraz częściej zdarza się, że dobre samopoczucie następuje bezpośrednio po uśmierzeniu (za pomocą alkoholu) stanów złego samopoczucia. To ostatnie ma coraz większy związek z piciem i jego nasilającymi się przykrymi konsekwencjami. Słabnąca odporność na negatywne stany emocjonalne zaczyna być systematycznie “wspierana" przez alkohol. Staje się on z czasem najpoważniejszym, a niekiedy nawet jedynym, źródłem osiągania wszelkich pozytywnych stanów emocjonalnych.
Innym powodem sięgania po alkohol może być, zdeterminowane genetycznie, zwiększone zapotrzebowanie na pobudzenie (na stymulację). Do dobrego fukcjonowania potrzebna jest odpowiednia ilość i określone natężenie siły bodźców. Przedłużający się spokój, spowodowany brakiem odpowiednio silnych bodźców, powoduje dyskomfort. Spożycie alkoholu, poprzez jego pobudzające działanie, powoduje poprawę samopoczucia i wówczas droga do uzależnienia się staje otworem. Podobny mechanizm spotykamy w przypadkach patologicznego hazardu czy sportów ekstremalnych, związanych z przeżywaniem sytuacji wysokiego ryzyka.
Genezę uzależnienia od alkoholu usiłują także wyjaśnić różne teorie psychologiczne. Zdaniem niektórych psychoanalityków uzależnienie może wynikać z podświadomych tendencji do samozniszczenia (autodestrukcyjnych). Inni psychoanalitycy dopatrują się wpływu tzw. konfliktu wewnętrznego między popędami zależności a bodźcami agresji. Teoria uczenia przyjmuje, że alkoholizm jest wyuczoną reakcją na niektóre bodźce oraz wyuczonym sposobem radzenia sobie z przykrymi stanami uczuciowymi. Według Bandury, uspokajające i znieczulające działanie alkoholu pomaga w radzeniu sobie ze stresami środowiskowymi, ale z czasem doprowadza do powstania zmian metabolicznych. Teoria zachowania zalicza nadużywanie alkoholu i uzależnienie do zjawisk z kręgu dewiacji. Zgodnie z podejściem egzystencjalnym - uzależnienie jest sposobem wypełniania “pustki” życiowej. Podejście psychodynamiczne postrzega uzależnienie jako patologiczny sposób zaspokajania ważnych potrzeb psychicznych. Jeszcze inni traktują alkoholizm jako objaw przewlekłej choroby emocjonalnej (Kelle) bądź uważają, że jest on “wektorem przejawiania się problemów osobowości" (Armstrong). Według Knighta "alkoholizacja jest objawową próbą rozwiązania konfliktu emocjonalnego". Zdaniem Coopersmitha “kluczem do zrozumienia osobowości alkoholika jest pogląd, że alkoholicy nie są zdolni do znoszenia stanów napięcia". Rollo May wiąże wystąpienie uzależnienia z poczuciem wyobcowania społecznego.
Szczególną rolę w procesie uzależniania się od alkoholu odgrywa system zaprzeczeń mobilizujący psychologiczne mechanizmy obronne do tego, aby zachować pozytywną wizję własnej osoby oraz pić dalej bez nadmiernego poczucia winy i wstydu. Z tego powodu alkoholizm (podobnie jak inne uzależnienia) jest zaliczany do tzw. chorób zaprzeczeń (zakłamania). Aby właściwie zrozumieć, co kryje się w tym przypadku pod słowem “zakłamanie", należy wiedzieć, że osoba uzależniona wyjaśniając własne postępowanie na ogół nie kłamie, lecz sama wierzy w to co mówi. Przekazuje swoją własną prawdę, prawdę która jest najczęściej sprzeczna z obserwacjami otoczenia.
Dojrzałość emocjonalna
Ponieważ często mówi się, że uzależnienie od alkoholu jest „chorobą emocji", wynikiem niedojrzałości emocjonalnej, należałoby zastanowić się, na czym polega emocjonalna dojrzałość i czym charakteryzuje się postępowanie osób emocjonalnie dojrzałych?
Zdaniem wielu psychologów osoba dojrzała emocjonalnie:
- Potrafi przyjąć pełną odpowiedzialność za własne uczynki i decyzje, nie obwiniając innych wówczas, kiedy rezultaty ich nie są dla niej pomyślne.
- Nie reaguje wrogo na krytykę, ponieważ zdaje sobie sprawę, z tego, że krytyka może zawierać pożyteczne wskazówki dla ulepszenia samej siebie.
- Potrafi cierpliwie wysłuchać opinii innych osób, a wówczas kiedy są one odmienne od jej własnych, nie ucieka się do wrogich argumentów bądź agresji.
- Nie traci panowania nad sobą i nie wybucha gniewem z powodu mało istotnych wydarzeń.
- Zdaje sobie sprawę z tego, że litość i użalanie się nad sobą są bezsensowne, ponieważ wiążą się z przerzucaniem winy za własne braki i niepowodzenia na innych.
- Stara się zachować spokój w sytuacjach nieoczekiwanych, a jednocześnie potrafi rozwiązywać w sposób rozsądny powstałe problemy.
- Rozumie, że konieczna jest cierpliwość, kiedy rozwiązywanie problemów wymaga długiego czasu, ma także świadomość, że musi dostosowywać się do możliwości innych ludzi.
- Potrafi przegrywać, a ze stratą umie pogodzić się bez narzekania.
- Nie martwi się bez potrzeby tym, na co nie ma wpływu i czego nie jest w stanie wykonać.
- Nie przechwala się ani nie stawia siebie za przykład, natomiast kiedy zasługuje na pochwałę, przyjmuje ją z wdzięcznością, bez fałszywego wstydu.
- Ponieważ wyrosła już z małostkowej zazdrości, cieszy się osiągnięciami innych ludzi i chwali je z głębi serca.
- Nie jest drobiazgowa i nie krytykuje ludzi, którzy postępują wbrew jej własnym przekonaniom.
- Stara się mieć rozsądny plan działania i usiłuje realizować go w możliwie najlepszy sposób, nie działa natomiast “pod wpływem chwili", bez należytego rozpoznania sytuacji.
- Ma świadomość, że jest częścią całej ludzkości, że inni ludzie mają jej wiele do zaofiarowania i że sama ma obowiązek dzielenia się dobrem, jakie posiada.
- Korzysta ze “złotej zasady", która mówi: postępuj w stosunku do innych tak, jakbyś chciał(a), aby inni postępowali w stosunku do ciebie.
Czynniki duchowe
Zgodność co do wieloczynnikowego uwarunkowania uzależnień (wzajemne przenikanie się czynników biologicznych, społecznych oraz psychologicznych i duchowych) powoduje, że znacznie większe, niż w poprzednich latach, znaczenie przykłada się obecnie do roli duchowości w procesie formowania się zarówno uzależnienia od alkoholu jak i innych uzależnień oraz do wpływu czynników duchowych na przebieg procesu zdrowienia. W związku z powyższym problematyka ta stanowi coraz częściej przedmiot zainteresowania zarówno terapeutów, jak i samych pacjentów.
Niestety zbyt często jeszcze duchowość mylona jest u nas lub utożsamiana z religijnością, koniecznością wiary w Boga czy też z uczestniczeniem w praktykach religijnych. Czym więc ona jest? Niewątpliwie jest ona pojęciem wielowymiarowym i tak jak proponuje Stifoss-Hanssen powinna być traktowana jako pojęcie znacznie szersze od od religii..
Również Reich traktuje pojęcie duchowości jako szersze od tego co religijne i uważa, że duchowośc przejawia się w głębokich powiązaniach człowieka z innymi ludźmi, z naturą i "Istotą Wyższą". Dokonuje też rozróżnienia pomiędzy samą religią a duchowością naturalną i religijną. Zdaniem księdza prof. J. Tischnera kluczem do duchowości jest wolność, a sama duchowość przejawia się w sztuce, w kulturze, w pewnej niezależności sądów, w sposobie podejścia do świata, a także w stosunku do samego siebie. Mnie osobiście bardzo odpowiada postrzeganie duchowości jako sfery życia, która wiąże się z jakością zaangażowania w sprawy, rzeczy czy ludzi, którzy zajmują najważniejsze miejsce w naszym życiu. Duchowość to także wrażliwość na świat w którym żyjemy i akceptacja niedoskonałości tego świata, to zdolność do znalezienia piękna, spokoju i szczęścia, zdolność do przeżywania różnego rodzaju odmian miłości i przyjaźni. Duchowość odzwierciedla więc kierunek zaangażowania emocjonalnego i charakter związków z czymś lub kimś najważniejszym, dotyczy systemu wartości, celu i sensu życia, decyduje o chęci życia.
Funkcją duchowości jest m.in. wybór tego co stanowi dla człowieka wartość, a co nie. Osoba, której picie alkoholu przynosi ulgę zaczyna stopniowo traktować alkohol jako środek do uzyskania czegoś wartościowego (w tym przypadku wartością jest lepsze samopoczucie). Za tym, ze alkoholizm jest chorobą duchową przemawia fakt, że w miarę jego rozwoju, sam alkohol staje się wartością, najważniejszą rzeczą w życiu, ośrodkiem szczególnej uwagi i obiektem relacji. Od pewnego momentu wszystko zaczyna obracać się wokół tej wartości, a zabezpieczenie sobie stałego kontaktu z alkoholem staje się sprawą najważniejszą. Za pomocą alkoholu podejmowane są bowiem próby opanowania lęku egzystencjalnego, zaspokojenia potrzeby odczuwania przyjaźni i ufności, potrzeby odczuwania znaczenia, celu, sensu i wartości życia.
Niektórym osobom wydaje się, że alkohol pomaga wypełnić pustkę życia. Nie zauważają one, że stopniowo wypiera coraz więcej rzeczy wartościowych, że uniemożliwia urzeczywistnienie oraz rozwój posiadanych talentów i zdolności, a tym samym coraz bardziej pogłębia istniejącą już pustkę. Chwilowe poczucie siły, jedności, przyjaźni czy wspólnoty zanika prawie natychmiast z chwilą, kiedy alkohol przestaje działać. Pojawia się natomiast coraz większe osamotnienie, od którego pozorną ucieczką jest kolejna porcja alkoholu, a błędne koło toczy się dalej.
Z tych wlaśnie powodów, w leczeniu osoby uzależnionej od alkoholu niezmiernie ważne jest przywrócenie jej utraconego związku z duchowością co z kolei pomoże w wyeliminowaniu alkoholu jako wartości i ośrodka szczególnej uwagi. Pomocny w realizacji tego celu jest Program Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików, który dopuszcza pomoc "Sily Wyższej" ("jakkolwiek ją pojmujemy") zarówno w zaprzestaniu picia jak i w przebudowie systemu wartości oraz w dokonywaniu zmian w sposobie myślenia, odczuwania, postrzegania świata itd.
Problemy społeczne
spowodowane piciem alkoholu dotyczą:
- pijącej jednostki (m.in. bezrobocie, samobójstwa, skrócenie długości życia osób uzależnionych o 10-20 lat, zaburzenia rozwoju psychofizycznego i kariery edukacyjnej nastolatków, bezdomność i włóczęgostwo,)
- życia rodzinnego (m.in. kłótnie, przemoc, niechciane ciąże, demoralizacja, dewiacje seksualne, zubożenie, rozkład rodziny, zaburzenia emocjonalne i psychosomatyczne u dzieci i innych członków rodziny itp.),
- środowiska pracy (m.in. absencja - większa o ok. 30%, 30-70% spadek wydajności, pogorszenie jakości, 2-3 krotnie większa wypadkowość),
- naruszenia prawa i porządku przez osoby nietrzeźwe (przestępczość - ok. 25% ogólnej liczby, prowadzenie pojazdów - ok. 20% wypadków, zachowania w miejscach publicznych m.in. agresja, wybryki pseudokibiców itp.)
- przestępstw i wykroczeń związanych z obrotem alkoholem (nielegalna produkcja, import, sprzedaż napojów alkoholowych, sprzedaż alkoholu nieletnim i nietrzeźwym, zabroniona prawem reklama, kryptoreklama).
Problemy zdrowotne
Spowodowane piciem alkoholu dotyczą zarówno zdrowia fizycznego jak i psychicznego. Wśród nich istotną role odgrywa uzależnienie od alkoholu, które można określić jako stan psychiczny i fizyczny, wynikający ze współdziałania organizmu i alkoholu. Stan ten charakteryzuje się zmianami w zachowaniu i innymi następstwami, w tym zawsze przymusem (trudną do odparcia chęcią) ciągłego lub okresowego używania alkoholu po to, aby doświadczyć psychicznych efektów jego działania lub aby uniknąć przykrych objawów wynikających z jego braku. Człowiek może uzależnić się równolegle od alkoholu i innych środków (spożywanych, wdychanych czy przyjmowanych w formie zastrzyków). Rozpoznawanie uzależnienia od alkoholu należy opierać na analizie powiązanych ze sobą i powtarzających się objawów. Jednocześnie konieczne jest uwzględnienie wpływu czynników wewnętrznych i zewnętrznych, stopnia nasilenia objawów oraz częstości ich występowania. Prawidłowo postawiona diagnoza zespołu uzależnienia od alkoholu musi więc być wypadkową objawów somatycznych, psychicznych i społecznych, występujących w ramach określonego kręgu kulturowego. W krajach, gdzie spożycie alkoholu na jednego mieszkańca waha się w granicach ok. 8 l. 100% alkoholu na głowę mieszkańca, osoby uzależnione od alkoholu stanowią 5-10% populacji, w krajach gdzie jest ono wyższe odsetek osób uzależnionych może być istotnie większy.
Czy są leki na chorobę alkoholową?
Jest to bardzo często zadawane pytanie, na które najprościej byłoby odpowiedzieć krótko - niestety nie ma, chociaż jeszcze nie tak dawno podawanie środków farmakologicznych osobie uzależnionej od alkoholu traktowane było jako leczenie uzależnienia. Dzisiaj bardzo wyraźnie rozgranicza się farmakologiczne leczenie powikłań intensywnego i przewlekłego spożywania alkoholu od leczenia samego uzależnienia. Najczęściej spotykanymi powikłaniami są - stan intoksykacji (zatrucia) alkoholowej oraz alkoholowy zespół abstynencyjny (odstawienia). W tych przypadkach leki stosowane są w celu przeprowadzenia kuracji odtruwającej (tzw. detoksykacji), złagodzenia bądź usunięcia objawów zespołu abstynencyjnego oraz innych powikłań fizycznych i psychicznych, powstałych na skutek intensywnego spożywania alkoholu. Przygotowują więc "grunt" do rozpoczęcia leczenia właściwego (nazywanego przez niektórych rehabilitacją).
Przez wiele lat, w lecznictwie odwykowym w Polsce, powszechną a często jedyną "metodą", było "leczenie uczulające" ("leczenie awersyjne") polegające na wymuszaniu abstynencji poprzez podawanie pacjentom disulfiramu w formie doustnej (Anticol, Antabus) lub w formie implantu (Esperal, Disulfiram). Podawanie disulfiramu miało zasadniczo zmienić stosunek pacjenta do alkoholu, bowiem po upływie 5-15 min. od wypicia alkoholu mogło dojść do dodatkowego zatrucia spowodowanego kumulowaniem się aldehydu octowego, którego dalszy metabolizm był zablokowany zahamowaniem aktywności dehydrogenazy aldehydowej. Zatrucie aldehydem manifestuje sie m.in. zaczerwienieniem twarzy, uczuciem duszności i rozpierania w klatce piersiowej, przyspieszeniem akcji serca, uczuciem niepokoju i lękiem przed umieraniem.
Badania nad skutecznością disulfiramu wykazały jednak, że jest on niewiele bardziej skuteczny niż placebo, zaś zjawiskiem powszechnym (80%) jest "oszukiwanie" przy przyjmowaniu disulfiramu. Implantowanie disulfiramu nie zapewniało często takiego poziomu we krwi, aby wystąpiła reakcja po wypiciu alkoholu. Jednocześnie disulfiram okazał się substancją dosyć toksyczną powodującą szereg objawów niepożądanych, takich jak np. zaburzenia świadomości, ostre zespoły mózgowe, zespoły depresyjne, psychozy, polineuropatia, zaburzenia potencji czy zmiany skórne. Odnotowano również kilka przypadków zgonów, które mogły mieć związek z przyjmowaniem disulfiramu. Wielu specjalistów zwraca także uwagę na etyczne aspekty stosowania disulfiramu, który nie może być traktowany jako pełnowartościowy lek ponieważ nie wpływa na etiopatogenezę uzależnienia, natomiast świadomie naraża pacjenta na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych oraz powikłań w przypadku wypicia alkoholu. Przy obecnych możliwościach korzystania z nowoczesnych metod leczenia uzależnienia od alkoholu w Polsce, proponowanie disulfiramu jako "metody leczenia" lub uleganie naciskom rodzin domagających się implantowania esperalu należy traktować jako działania nieprofesjonalne, a w niektórych przypadkach nawet nieetyczne. Przypadki takie spotykamy praktycznie wyłącznie poza placówkami zajmującymi się specjalistyczną terapią uzależnienia od alkoholu.
W ostatnich latach poświęca się coraz więcej uwagi środkom, które wpływają hamująco na tzw. przymus picia alkoholu etylowego poprzez zmniejszenie nasilenia "głodu" alkoholowego bądź osłabiają "nagradzające" działanie alkoholu. Są wśród nich środki aktywizujące przekaźnictwo serotoninergiczne, środki działające na receptory dopaminergiczne bądź opioidowe, antagoniści kanałów wapniowych itp. Działanie tych środków polega także na łagodzeniu objawów depresji (może ona być jednym z czynników ułatwiających powrót do picia), zmniejszeniu łaknienia wszystkich pokarmów (w tym również alkoholu), poprawie funkcji poznawczych (poprawa ta może niekiedy ułatwić rozwiązywanie problemów psychologicznych i socjalnych). Wiadomo też, że hamowanie euforyzującego ("nagradzającego") działania alkoholu może wpływać korzystnie na przebieg abstynencji poprzez zmniejszanie częstości sięgania po alkohol, bowiem nie daje on wówczas oczekiwanego efektu.
Stosowanie, u osób uzależnionych od alkoholu, środków wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu (akamprozat, naltrekson) jest przedmiotem dyskusji pomiędzy teoretykami leczenia uzależnień i lekarzami o biologicznym podejściu do leczenia uzależnienia od alkoholu, a lekarzami i psychologami preferującymi podejście psychoterapeutyczne. Jest to dyskusja między specjalistami, którzy widzą w człowieku jeden z wielu żywych organizmów, reagujących na różne substancje chemiczne, a specjalistami, którzy kładą nacisk na odmienność człowieka, dzięki posiadaniu przez niego intelektu, "wolnej woli", "duszy" itp. Trudną do oceny, ale dość istotną rolę w tych dyskusjach może odgrywać aktywność firm farmaceutycznych głęboko zainteresowanych produkcją oraz sprzedażą tych środków, a tym samym rozpowszechnianiem wiedzy o ich "cudownych" właściwościach. Nie można też wykluczyć, że firmy te potrafią zainteresować w odpowiedni sposób zarówno naukowców jak i lekarzy praktyków, a następnie wykorzystać ich do realizacji swoich komercyjnych celów.
Badania, które były prowadzone m.in. w Polsce wykazały, że podawanie środków łagodzących tzw. "głód" alkoholu i wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu może mieć sens głównie wówczas, kiedy jest skojarzone z psychoterapią umożliwiającą dokonywanie zmian . Dlatego też, o ile miałyby zostać zastosowane to dopiero po konsultacji ze specjalistą terapii uzależnień, a ponadto jedynie w określonych i indywidualnych przypadkach. Tymczasem spotykamy zbyt często sytuacje, kiedy zlecają je osoby, które pomimo dyplomu lekarza, nie są specjalistami w dziedzinie leczenia uzależnień, natomiast w ramach praktyki prywatnej zajmują się odtruwaniem i usuwaniem objawów zespołu abstynencyjnego. Równie szeroko stosują je lekarze psychiatrzy, którzy podejmują się leczenia uzależnienia od alkoholu a jednocześnie nie mają nic więcej do zaproponowania poza dość ogólnikową rozmową z pacjentem i przepisaniem recepty. Takie stosowanie środków wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu zamiast pomóc, może zaszkodzić pacjentowi poprzez przekazanie mu wiary w ich "cudowne" działanie, które jakoby umożliwia pozbycie się problemu alkoholowego. Wiara w "cudowne" działanie tych środków powoduje najczęściej odsunięcie w czasie decyzji o podjęciu specjalistycznego leczenia uzależnienia. Okresowe ograniczenie ilości spożywanego alkoholu utwierdza bowiem pacjenta w przekonaniu, że jest w stanie zapanować nad swoim piciem i że nie musi dokonywać żadnych istotnych zmian w swoim życiu ani podejmować kompleksowego leczenia.
Środki wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu, w leczeniu uzależnienia od alkoholu powinny być, traktowane wyłącznie jako czynnik wspomagający psychoterapię. Odstępstwo od tej zasady mogą stanowić jedynie sytuacje, kiedy specjalista stwierdzi jednoznacznie, że pacjent, z określonych powodów nie nadaje się do uczestniczenia w programie psychoterapii uzależnień i bez względu na okoliczności będzie pił dalej. Wówczas stosowanie takich środków będzie miało za zadanie jedynie wydłużenie życia pacjenta poprzez zmniejszenie szkód zdrowotnych powodowanych przez picie alkoholu.
Nie można też wykluczyć, że w niektórych przypadkach, sam fakt regularnego przyjmowania jakiejkolwiek substancji, zarówno czynnej farmakologicznie jak i placebo wpływa dyscyplinująco na osobę uzależnioną i może powstrzymywać ją okresowo od picia. Omawiane środki powinny więc być stosowane z rozwagą, aby zapobiec powtórzeniu się sytuacji jaką mamy na dzień dzisiejszy z esperalem, który stosowany jest poza specjalistycznym lecznictwem uzależnień, jako "straszak" albo jako najłatwiej dostępne "lekarstwo na alkoholizm".
Na podkreślenie zasługuje fakt, że zarówno badacze jak i praktycy są zgodni co do tego, że stosowanie jakichkolwiek środków farmakologicznych, bez względu na ich skład chemiczny i profil działania, nie może być traktowane jako leczenie uzależnienia od alkoholu. Poza usuwaniem powikłań powstałych na skutek intensywnego spożywania alkoholu oraz w określonych i rozpatrywanych indywidualnie przypadkach, środki farmakologiczne mogą, jak już wcześniej wspomniałem, okresowo wspierać proces psychoterapii uzależnienia lub jedynie wydłużać życie osobom, które z różnych powodów nie uczestniczą w programach psychoterapii uzależnienia.




